Pasażerowie samolotu Wizz Air z Bergen do Modlina przeżyli w ostatnim czasie chwilę grozy. Wszystko przez pewien nerwowy lot, który załoga zdecydowała się przerwać. Wszystko z powodu problemów technicznych. Ostatecznie samolot awaryjnie lądował w Gdańsku. Trzeba było jednak czekać na dalsze informacje w sprawie drogi do Warszawy. Oto co dokładnie się wydarzyło. Będziesz w szoku.

Jak się okazuje maszyna wystartowała z norweskiego Bergen rano o godzinie 8:38. Następnie doszło do problemów z natury technicznej i nie był w stanie dotrzeć na lotnisko w Modlinie przed godziną 11:00. Zauważono bowiem błąd natury technicznej, następnie zgłoszono usterkę. Zdecydowano się więc na awaryjne lądowanie w Gdańsku.
Początkowo podróż z Norwegii przebiegała zgodnie z planem. Pasażerowie mieli wylądować w Modlinie jeszcze przed południem. W trakcie lotu sytuacja jednak się zmieniła, ponieważ piloci zauważyli problem techniczny dotyczący maszyny
-czytamy na portalu Goniec.pl.
Załoga zdecydowała później, że nie będą kontynuować lotu. Zdecydowano się więc na lądowanie w porcie lotniczym w Gdańsku. Wciąż jednak nie znano dokładnie przyczyny usterki technicznej maszyny.
Nie podano szczegółów dotyczących rodzaju wykrytej usterki. Z przekazanych informacji wynika jedynie, że problem był na tyle istotny, iż załoga nie chciała kontynuować lotu do Modlina. Piloci wybrali wcześniejsze lądowanie i sprawdzenie maszyny na ziemi
-dodano.
Źródło: goniec.pl
























