Alarm miał miejsce w samym centrum Warszawy. Wszystko przez serię szokujących wiadomości. Jak się okazuje pojawiły się groźby dotyczące ładunków wybuchowych. To właśnie z tego powodu postawiono w stan gotowości służby w kilku punktach województwa mazowieckiego. Aktualnie odpowiednie służby próbują zweryfikować czy groźby te są prawdziwe. Pojawiły się też szczegółowe informacje na ten temat. Przeczytaj koniecznie.

W czwartek 3 września w mediach pojawiły się szokujące informacje. Jak się okazuje do urzędów zaczęto wysyłać wiadomości dotyczące tego, że w budynkach znajdują się ładunki wybuchowe. Niemal od razu pojawiały się tam procedury kryzysowe.
„Jak ustalił reporter miejski, przed godziną 9:00 zgłoszenie wpłynęło do placówki przy ulicy Freta 12 w Warszawie. Policja zdecydowała o wyprowadzeniu z budynku 12 osób i wyznaczeniu strefy bezpieczeństwa, do której nie mają wstępu osoby postronne”
-czytamy na portalu Goniec.pl.
Ulica Freta została zamknięta. Jak się okazuje pracownicy będą mogli wrócić do budynku dopiero wtedy gdy osoba dowodząca wyda na to zgodę.
„Podobnie było w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie wiadomość o zagrożeniu trafiła na skrzynkę urzędu przy ulicy Zakroczymskiej. Po decyzji sekretarza miasta budynek opuściło około 90 pracowników. Na miejsce przyjechały patrole”
-dodano.
Na miejscu znajdują się odpowiednie służby, które będą sprawdzać każdy alarm. Jeśli wszystko zostanie wykluczone będą zajmować się ustaleniem tożsamości nadawców.
Źródło: goniec.pl


























