Aktorka Joanna Moro jest entuzjastką morsowania. Teraz, gdy nadchodzą chłodniejsze dni, 41-latka namawia do tej właśnie aktywności.

Joanna Moro morsowanie
W Polsce moda na mordowanie rozpoczęła się w czasie pandemii. Wtedy gdy lokale były zamknięte, a życie towarzyskie znacznie ograniczone, ludzie zaczęli się umawiać na wspólne morsowanie. Część z nich wraz z końcem restrykcji, zrezygnowała z lodowatych kąpieli. Inni, jak Joanna Moro, morsują do tej pory.
Woda nie musi być ciepła
Gwiazda serialu „Pierwsza miłość” napisała:
Kocham wodę, ale nie zawsze musi być ciepła.
Powołała się też na badania, które mówią, że zimna woda redukuje stres. Jak twierdzi Joanna Moro, mózg zajmuje się chłodem, a nie „problemami”.
Aktorka morsuje nie tylko w naturalnych zbiornikach, ale też w beczce, którą ma przy domu.
Po co wchodzę do tej beczki? Dla pobudzenia, lepszej głowy, szybkiego treningu i tej chwili, kiedy zamiast myśleć o tysiącu spraw, po prostu zastygasz.
Mnie pomaga spokojne, stopniowe wejście. Bez pośpiechu i bez udowadniania, że dziś wytrzymam dłużej. Zimna woda i tak robi swoje 😉
Uczę się słuchać swojego ciała — również wtedy, kiedy mówi: „na dziś wystarczy”. To, co służyło mi wczoraj, nie musi być dobre dzisiaj.
– napisała.
A internauci byli pełni podziwu. Nie każdy bowiem zdobyłby się na takie lodowate kąpiele!
Wyświetl ten post na Instagramie
Wyświetl ten post na Instagramie


























