Ataki w szkołach wywołały ogromne wzburzenie i niepokój. Członek Rady Ministrów i koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak mówi o rosyjskim wątku.

Ataki w polskich szkołach
Ataki w szkołach miały miejsce w ostatnim tygodniu, w województwie mazowieckim. W związku z dużym niepokojem oraz zagrożeniem, bo napastnikami byli sami uczniowie.
W piątek 9 października 2026 w szkołach pojawiły się patrole, sprawdzano także plecki niektórych uczniów i ujawniono, że wielu z nich miało ze sobą niebezpieczne przedmioty – noże, scyzoryki, a nawet tasaki czy toporki.
Tomasz Siemoniak uważa, że wysłanie patroli do szkół było bardzo dobrym pomysłem.
Doskonała decyzja premiera o tym, żeby policja była w każdej szkole (…) na dzieciach zrobiło to ogromne wrażenie. To znaczy takiego zaangażowania państwa, pewności, bezpieczeństwa, tego, że policjant w mundurze jest po to, żeby właśnie dzieci się czuły bezpiecznie.
– powiedział cytowany przez RMF FM* koordynator służb specjalnych.
Tomasz Siemoniak o rosyjskim wątku
Zapytany o hipotezy dotyczące rosyjskiej inspiracji ataków, Siemoniak nie potwierdził takich działań.
Przyznał jednak, że ten wątek jest brany pod uwagę.
Badamy wszystkie wątki. Trzeba dużej pracy operacyjnej, policji, służb, NASK-u, żeby różne kwestie powyjaśniać. Natomiast na pewno jest tak we wszystkich sprawach.
Jednocześnie podkreślił, że problemy w polskich szkołach są wykorzystywane przez Rosjan w celach propagandowych:
Próbują zawsze pokazywać Polskę jako państwo niestabilne, jako państwo, którego władze są słabe, którego wojsko i służby są słabe. Zatem można się domyślać, że tu też palce mogły być maczane, ale najpierw dowody, konkrety, a potem będziemy kogokolwiek oskarżać.
– zaznaczył.
ZOBACZ TEŻ: Makabryczna zbrodnia! 14-latka zamordowała żołnierza!
źródło: RMF FM


























