BIZNES&POLITYKA

Absurd prawny! Cacao y Nada nie może nazywać się czekoladą, bo…

Cacao y Nada (z hiszpańskiego: kakao i nic) to nowy produkt firmy Ritter Sport.

Znany z kwadratowych tabliczek producent jest jednak oburzony obowiązującymi przepisami. Cacao y Nada nie może nazywać się czekoladą. Czyżby było to w jakiś sposób „oszukany” produkt, jak choćby pamiętany przez nas z czasów PRL'- „wyrób czekoladopodobny”? Jest wręcz przeciwnie, a Cacao y Nada wpisuje się w nowoczesne trendy żywieniowe:

 

100% kakao, w 100% pyszne, nazwa mówi wszystko. Ponieważ tak naprawdę nie zawiera nic poza kakao. Wszystko do tego czekoladowego kwadratu pochodzi z kapsułki kakaowej – podaje Ritter Sport.

 

Nowy produkt Ritter Sport jednak różni się od innych tzw. gorzkich czekolad, które czasem smakują jak tabletka z proszkiem kakaowym:

 

Oczywiście są już czekoladki o zawartości kakao 99, a nawet 100 procent i na pewno znajdą się kochankowie – ale bądźmy szczerzy: nie smakuje jak czekolada. Zbyt gorzkie, nie wystarczająco słodkie. Nasz Cacao y Nada jest inny. Smakuje tak, jak powinna smakować czekolada. Intensywnie przypominające kakao i przyjemnie słodkie. Zapewnia to rodzaj cukru kakaowego, który pozyskiwany jest z miąższu owocu kakaowego – tzw. Miazga.

 

Dlaczego więc ten produkt nie może nazywać się czekoladą? Otóż zgodnie z niemieckim rozporządzenia dotyczącym wyrobów kakaowych. czekolada składa się z produktów wytwarzanych z kakaowca (masa, proszek, masło), ale że zawiera też CUKIER. Tymczasem Cacao y Nada nie zawiera zwykłego cukru, a rodzaj syropu pozyskiwanego z kakao.

 

Jeśli kiełbasę można zrobić z grochu, czekolada również nie potrzebuje cukru. Obudźcie się! Taka jest nowa rzeczywistość.

– podsumował Andreas Ronken z Ritter Sport decyzję o zakazie nazywania produktów bez cukru czekoladą.

 

 

https://www.instagram.com/rittersport/