Pomnik Matki Boskiej w Konotopiu to najwyższy pomnik maryjny w Europie, bo razem z koroną ma wysokość 55,6 metra. Budowla jednak budzi kontrowersje i to nawet wśród duchowieństwa.

Pomnik Matki Boskiej w Konotopiu
Gdy pojawiały się pierwsze informacje o budowie monumentu, wiele osób zastanawiało się, z czyjego pomysłu powstaje pomnik oraz ile kosztuje?
Dla wielu zaskoczeniem było to, że figura Matki Boskiej w Konotopiu nie jest inicjatywą Kościoła Katolickiego. Za budową stoi bowiem przedsiębiorca Roman Karkosik i jego żona Grażyna Karkosik. Monument miał być wyrazem wdzięczności za odzyskanie zdrowia i to bardzo cennym „wyrazem”, ponieważ pomnik miał kosztować aż 100 milionów złotych.
„Potworek” w szczerym polu
Już po poświęceniu monumentu pojawiły się zarzuty. Polacy twierdzili, że Pomnik Matki Boskiej w Konotopiu to wyraz bałwochwalstwa [zobacz tutaj]
Także dominikanin o. Paweł Gużyński nie przebierał w słowach:
Fundator walnął figurę po zbóju, mówiąc kolokwialnie. To „potworek” w szczerym polu. Kolejne, po Świebodzinie, dziwactwo religijne.
– powiedział w rozmowie z RadioZET.pl.
Dalej wskazywał, że tego typu potężny monument to wyraz gigantomanii i „siłowego” przypominania o wierze:
Tylko czy naprawdę postawienie „king konga” zażegna kryzys wiary? A skąd! Pomysłodawca liczy jednak, że na wieki wieków tę przestrzeń naznaczy i nikt tego już nie ruszy.
Z kolei prof. Arkadiusz Stempin, historyk i watykanista z Uczelni Janusza Korczaka w Warszawie oraz Uniwersytetu we Fryburgu, jest przekonany, że zadaniem fundatorów pomnik Matki Boskiej w Konotopiu ma chronić przed nieszczęściami.
To 100 proc. myślenia magicznego. Przecież nie mamy żadnego empirycznego potwierdzenia, że Maryja jest rzeczywistą opiekunką naszego narodu.
– zauważył.
Dominikanin o. Paweł Gużyński wyraził też swoje zaskoczenie lokalizacją monumentu „Bez związku z żadnym istotnym lokalnym wydarzeniem, które by pierwotnie fundowało to miejsce i je konsekrowało”.
A co Wy sądzicie o tym pomniku?
ZOBACZ TEŻ: Nagi zakonnik opalał się na dachu w Rzeszowie! [FOTO]
*źródło: Radio Zet



























