Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze przekazał zatrważające dane. Na tamtejszy SOR trafiło aż 235 osób. Co takiego stało się w mieście?

Dni Zielonej Góry – Winobranie 2026
Tragiczne statystyki na SOR pojawiły się podczas miejskiego święta, które w założeniu miało być wydarzeniem dotyczącym kultury, sztuki i tradycji winiarskiej. Świętu wina towarzyszyc miały liczne koncerty, spotkania czy spektakle.
Dni Zielonej Góry – Winobranie 2026 to dziewięć dni pełnych muzyki, wina, tradycji, kultury i miejskich atrakcji. Od 5 do 13 września Zielona Góra ponownie stanie się miejscem spotkań mieszkańców i gości z całej Polski.
– podawał Urząd Miasta.
Impreza jednak najprawdopodobniej wymknęła się regułom „kultury” – zarówno tej wysokiej, jak i osobistej oraz kultury picia wina. Efektem była lawina pacjentów na SOR.
Dramat w Zielonej Górze. 235 osób trafiło na SOR
Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze w mediach społecznościowych przekazał, że w czasie miejskiego święta, na Szpitalny Oddział Ratunkowy trafiła ogromna liczba pacjentów.
Podczas Winobrania 🍇 nasz Szpitalny Oddział Ratunkowy ma pełne ręce roboty. Nie inaczej było i przez pierwszy weekend Dni Zielonej Góry, kiedy to na SOR trafiło 235 pacjentów.
Były to przede wszystkim osoby pijane:
25 z nich było pod dużym wpływem alkoholu🍾, z czego większość miało powyżej 3 promili we krwi, a rekordzista miał nawet 4,8 promili! 🍷😱
Takie osoby trafiają do nas, bo tabela podaje, że zawartość 3,0–4,0 promili i więcej: to głębokie zaburzenia świadomości, ryzyko śpiączki, spadek ciśnienia krwi i temperatury ciała.
Ponadto podczas wydarzenia „Dni Zielonej Góry – Winobranie 2026” doszło do wielu wypadków.
Podczas winobraniowego weekendu jak zwykle było też sporo przypadków urazów, gdzie interweniować musiało nasze ambulatorium.
Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze zaapelował:
Szanowni Państwo, bawmy się z umiarem!☝️
A pod tą informacją pojawiło się wiele komentarzy o tym, że osoby pijane powinny trafiać na izbę wytrzeźwień i płacić za pobyt. Wiele osób było oburzonych, że ludzie pod wpływem alkoholu są hospitalizowani, za co płacimy wszyscy ze wspólnej kasy.
Takie udzielanie pomocy pijakom powinno być 100% płatne!!!
Kiedyś najebusy lądowały w izbach wytrzeźwień i komisariatach policji. Teraz tą funkcję pełni szpital. Kraj z kartonu i gówna
Moim zdaniem za koszty po wypiciu alkoholu nie powinna płacić Wspólnota czyli ZUS a taka opieka powinna być pokrywana prywatnie przez te osoby, bo same się w ten stan wpędziły… i wtedy ludzie by się wreszcie nauczyli pić z smakiem i pod kontrolą a nie jak świnia z koryta 🙈
– pisano.
>>>Leżały pod chodnikiem! W Warszawie znaleziono ciała 204 osób!


























