Jakub Mauricz
CELEBRYCI

Jakub Mauricz: Otyłość jest kwestią braku silnej woli! [VIDEO]

Jakub Mauricz to znany dietetyk i autor książek dotyczących zdrowego żywienia. W najnowszym wywiadzie „wsadził kij w mrowisko”!

 

Jakub Mauricz
screen https://www.instagram.com/reel/DbIY53BIHB-/

 

Body Positive

Kilka lat temu promowano ruch body positive, który miał być kontrą do hejtu z powodu wyglądu. Z czasem jednak ta idea przesunęła się w kierunku akceptacji otyłości. Stąd też pojawiła się krytyka dla ciałopozytywności. Sprzeciwiała się jej choćby Ewa Chodakowska [zobacz tutaj].

Jednak „poprawność” w kwestii otyłości ma się dobrze i pojawiają się nawet głosy, że słowa „gruby” czy „otyły” powinny być zakazane.

 

Mówmy bardziej „osoba chorująca na otyłość”, „osoba z nadmierną masą ciała”, „osoba z nieprawidłowym BMI”.

– zalecała jedna z psychoterapeutek [zobacz tutaj]

 

Jednak Jakub Mauricz nie zamierza „chronić” osób otyłych i mówi wprost o ich własnej odpowiedzialności za nadwagę.

 

Jakub Mauricz: Otyłość jest kwestią braku silnej woli

W podcaście „Miłość” Nikola Zbyszewska-Strus zapytała dietetyka:

 

Czy to nie jest przypadkiem największe kłamstwo współczesnej dietetyki? A może to będzie kij w mrowisko, że otyłość jest kwestią braku silnej woli?

 

Jakub Mauricz zdecydowanie odpowiedział:

 

Ja osobiście tak uważam. Oczywiście znajdziemy tutaj wyjątki od reguły, czyli osoby, które mają naprawdę bardzo, bardzo dużo schorzeń metabolicznych.

 

Natomiast umówmy się, raczej nie spotykamy się z sytuacjami, gdy powiedzmy jedna pani ważyła 50 kilo i nagle w ciągu pół roku, nie wiadomo dlaczego, urosła do 100 kilo. Nie jest tak, że tyjemy z powietrza. To wszystko tak naprawdę determinują nasze wybory żywieniowe.

 

„To my sami dokonywaliśmy decyzji żywieniowych”

Jakub Mauricz uważa, że to my sami jesteśmy odpowiedzialni za to co jemy, jak jemy i ile jemy:

 

Umówmy się, że to my sami dokonywaliśmy decyzji żywieniowych, my sami robiliśmy zakupy, my sami otwieraliśmy lodówkę.

 

My sami decydowaliśmy o tym, co robimy w kontekście stresu. Jedne osoby, jak mają stres na przykład, to pójdą na trening, drugie osoby się wykrzyczą, trzecie osoby pomedytują, czwarte osoby pójdą jakby to odpięć układu nerwowego w kontekście obejrzenia ulubionego filmu i serialu, a kolejni otwierają paczkę chipsów i lody.

 

Nawiązał też do przekonań ludzi, którzy mówią, że „raz się żyje” oraz że „nie można sobie odmawiać”.

 

Więc no, może tak ostro, ale czy jesteś otyły, bo tego chcesz? Najczęściej tak. Jeżeli powiemy sobie, że żywimy się na bakier pod kątem jakości, z tego powodu, że żyjemy po to, aby jeść, a nie jemy po to, żeby żyć, no to mamy naprawdę duży problem.

 

Kontrowersyjna wypowiedź

Słowa dietetyka wywołały wiele emocji, a pod nagraniem zaroiło się od komentarzy:

 

Współczuję pacjentom. Zero zrozumienia psychodietetyki i wpływu np. przewlekłej depresji na otyłość. Nikt, kto ma siłę i sprawczość, nie wybiera życia w ciele, które mu ciąży. Łatwo rzucać hasła o „wyładowywaniu stresu na siłowni”, kiedy nie ma się pojęcia, jak wygląda codzienność osoby z depresją

 

Twierdzenie, że otyłość wynika głównie z braku silnej woli, jest niezgodne z obecną wiedzą medyczną. Na masę ciała wpływają również genetyka, hormony, środowisko, zaburzenia odżywiania i wiele innych czynników.

 

No nie do końca my sami. Jeśli od dziecka ktoś był źle odżywiany to tu winni są rodzice. Później w dorosłości taki czlowiek mierzy sie już nie tylko z nadwagą ale i szeregiem chorób, depresją, kompleksami… Brzuszek w wieku 10 lat w dorosłości zaczyna pokutować w każdym obszarze życia. To ma prawo przerosnąć nawet najwytrwalszego zawodnika.

– pisali przeciwnicy tezy dietetyka.

 

Inni zaś uważają, że Jakub Mauricz ma rację mówiąc o tym, że my sami decydujemy o swojej wadze.

 

po komentarzach widać właśnie jak trudno jest ludziom brać odpowiedzialność za swoje czyny – zawsze znajdą wymówkę 🤷🏻‍♀️ I największy błąd jest w tym , że traktują dietę jako dietę , nie jako zdrowy styl życia na lata . Nie patrzą w kategorii , że przez 20 lat jedli jak świnie , to teraz w 3 miesiące na modnej diecie pudełkowej nie wyzdrowieją , na to potrzeba czasu i zrozumienia , że zdrowe jedzenie i milion innych czynników powinno być standardem , a nie chwilą żeby zmieścić się w kieckę .

 

Bardzo niepoprawna polityczne wypowiedź i BARDZO prawdziwa 😊 przy obecnej narracji super łatwo usprawiedliwiać to, do czego się doprowadziliśmy przez schorzenia, 'no bo przecież to jest choroba’:) ale lata wyborow, które były dokonywane codziennie to już nie mają znaczenia, jestem otyły, to jestem chory, nie moja wina. Tylko że bardzo często do tych schorzeń też doprowadziliśmy sie SAMI. i nikt nie mówi, że schudnąć jest łatwo jak cały organizm jest rozregulowany, ale to już jest kwestia tego jak długo i konsekwentnie będziemy sie starać te lata zaniedbań naprawić.

 

Nie tyjemy z powietrza- złe decyzje, złe nawyki to otyłość. Straciłam 18 kg w tym roku, ze zbudowaniem mięśni. Zaczęłam liczyć kalorie, choć zawsze uważałam że to ,,więzienie” i głupota. To pozwoliło mi poznać moje błędy w jedzeniu- gdzie wpychałam nie potrzebne kalorie i kiedy to robiłam. Zaczęłam się obserwować, co robię i w jakich emocjach. Musiałam zacząć traktować treningi jako część życia i z początku było trudno. A potem to one zaczęły uspokajać moją głowę a nie ciastko albo deser. Teraz idę biegać po pracy by głowa odpoczęła i się odstresować. Wcześniej zjadłam loda i chipsy.

 

Jak widać, zdania są mocno podzielone, a każdy ma inne doświadczenia z dietą i odchudzaniem.

Poniżej nagranie oraz cały wywiad z dietetykiem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Miłość (@milosc.official)

tocelebryci.pl
Polityka prywatności / cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celach optymalizacji treści dostępnych w naszych serwisach oraz dla statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej w Polityce Prywatności