Joanna Wietrzyk, która stała się „bohaterką” kałowego incydentu, w kilka dni po zdarzeniu wydała oświadczenie.

Joanna Wietrzyk HYROX
Joanna Wietrzyk to zawodniczka polskiego pochodzenia, ale reprezentująca Australię. W miniony weekend brała udział w zawodach HYROX w Pekinie.
Jednak w trakcie rywalizacji, organizm kobiety odmówił posłuszeństwa i sportsmenka dostała silnego rozwolnienia. W efekcie odchody ciekły jej po nogach. Mimo to, Wietrzyk nie przerwała rywalizacji i wygrała [VIDEO tutaj]
Postawa sportsmenki wywołała nie tylko kontrowersje, ale i oburzenie z uwagi na kwestie higieniczne dotyczące innych uczestników zawodów. W kilka dni po swoim pamiętnym starcie, Wietrzyk wydała oświadczenie.
Joanna Wietrzyk oświadczenie
Zawodniczka wystosowała przeprosiny:
Chciałabym szczerze przeprosić mieszkańców Chin, innych zawodników, widzów oraz organizatorów zawodów HYROX za wydarzenia, które miały miejsce podczas wyścigu w Pekinie.
Zapewniła też, że przed rozpoczęciem zawodów czuła się dobrze i nie spodziewała się „sensacji” żołądkowych.
Na starcie czułam się w pełni zdrowa i sprawna; nic nie wskazywało na to, że mogę zachorować. Z perspektywy czasu żałuję decyzji o tym, by nie zejść z trasy. Uznaję, że powinnam była postąpić inaczej. Biorę na siebie odpowiedzialność za decyzję o kontynuowaniu rywalizacji i głęboko przepraszam za wszelki dyskomfort oraz zakłócenia, jakie to spowodowało.
Joanna Wietrzyk podjęła też zaskakującą decyzję, bo zrzekła się punktów za swoje zwycięstwo.
Zdaję sobie sprawę, że moje działania miały konsekwencje wykraczające poza moją osobę, i szczerze przepraszam wszystkich, których to dotknęło. Wyciągam wnioski z tego doświadczenia i zapamiętam płynące z niego nauki – w tym świadomość, że w życiu liczy się coś więcej niż tylko rywalizacja, oraz umiejętność rozpoznania momentu, w którym należy odpuścić. Po głębszym namyśle zdecydowałam się wycofać z wyścigu (z mocą wsteczną) i zrzec zdobytych punktów.
Jak widać jej przeprosiny nie są tylko słowami, ale i też konkretnym działaniem.
ZOBACZ TEŻ: Oburzający widok na działkach. „Z fistaszkiem na wierzchu” [VIDEO]
Wyświetl ten post na Instagramie

























