Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie, a sprawie tego incydentu głos zabrał rzecznik dyscypliny klubu parlamentarnego PiS.

Szczekała w Sejmie
Na początku września 2026 r. posłanka Chorosińska zaczęła szczekać podczas wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza [nagranie tutaj]
Ponieważ takie zachowanie nie licuje z powagą Sejmu i nie świadczy też dobrze o kulturze osobistej, kobieta spotkała się z ostrą krytyką. Odpowiadając na zarzuty, pani Dominika odbiła piłeczkę nawiązując do afery pedofilskiej z Kłodzka [zobacz tutaj]
Jaką karę dostanie Chorosińska?
Waldemar Andzel, rzecznik dyscypliny klubu parlamentarnego PiS, zapytany przez „Fakt” o zachowanie posłanki i karę dla niej, udzielił zaskakującej odpowiedzi.
Klub nie będzie wyciągał konsekwencji wobec posłanki Chorosińskiej. Jej zachowanie nie było odpowiednie, ale nie było też na tyle naganne, żeby wyciągać daleko idące konsekwencje i ją karać.
Tłumaczył też, że to politycy Koalicji Obywatelskiej:
Zachowują się skandalicznie, a nie są wobec nich wyciągane żadne konsekwencje. Wszystkie ich sprawy są zamiatane pod dywan. Dlatego tym bardziej w tym przypadku nie może być mowy o karze.
Jednak to nie koniec, bo sprawą Dominiki Chorosińskiej ma też zająć się sejmowa Komisja Etyki Poselskiej.
*cyt. Fakt



























