6 marca 2026 r. znaleziono ciało poszukiwanej od kilku dni aktorki. Jak podały media, policja już wcześniej dostała zgłoszenie o opuszczonym samochodzie w miejscowości Biskupice Oławskie. Dlaczego od razu nie zareagowano?
Policja wydała komunikat w tej sprawie!

Magdalena Majtyka nie żyje
Aktorka Magdalena Majtyka swoje miejsce zamieszkania we Wrocławiu opuściła dnia 4 marca 2026 r. Kobieta poruszała się własnym autem marki Opel.
Gdy z aktorką nie było kontaktu, bliscy zgłosili zaginięcie i wszczęto poszukiwania.
Madziu wróć do nas kochamy ciebie i czekamy.
– apelował mąż kobiety Piotr Bartos.
Rozbity samochód znajdował się w Biskupicach Oławskich (około 50 km od Wrocławia), a 6 marca 2026 r. znaleziono ciało poszukiwanej kobiety.
Jak przekazały służby, na ten moment nie wyklucza się i nie potwierdza udziału osób trzecich, co może oznaczać, że do śmierci aktorki doszło na skutek przestępstwa [więcej na ten temat tutaj]
Zgłoszenie o samochodzie
Jak jednak ujawnił jeden z portali, zgłoszenie o opuszczonym samochodzie, policja dostała wcześniej. Dlaczego więc wtedy nie sprawdzono, czy w pobliżu nie ma zaginionej?
W obszernym komunikacie policja wyjaśnia, że w momencie przyjmowania zgłoszenia o porzuconym pojeździe, nie było jeszcze alertu dot. zaginionej
…informujemy, że w dniu 5 marca br. około godz. 11.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Oławie otrzymał zgłoszenie dotyczące auta znajdującego się przy leśnej drodze.
Lokalna policja udała się na miejsce i nie dostrzegła nic niepokojącego:
Na miejsce skierowani zostali policjanci, którzy potwierdzili, że na terenie leśnym, bezpośrednio przy drodze gruntowej znajduje się samochód marki Opel Corsa. Pojazd był zamknięty, pozostawiony poza drogą publiczną i nie stwarzał zagrożenia dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Mając na uwadze obowiązujące w tego typu przypadkach standardy działań, funkcjonariusze sporządzili z tych ustaleń stosowną dokumentację i przekazali dyżurnemu jednostki.
Opel Corsa należący do Magdaleny Majtyka nie był zgłoszony jako skradziony, a jak twierdzi policja, sama aktorka także jeszcze nie widniała w systemie jako poszukiwana.
Wykonano także sprawdzenia w policyjnych systemach informatycznych i pojazd nie figurował jako skradziony. Na tę chwilę, nie było również informacji o zaginięciu osoby mogącej mieć związek z tym samochodem, bo zawiadomienie takowe zostało zgłoszone kilka godzin później w jednym z wrocławskich komisariatów.
Tragiczny finał poszukiwań aktorki
Wrocławska policja wyjaśnia, że dopiero go nadeszła informacja, że Magdalena Majtyka może znajdować się w rejonie Biskupic Oławskich, podjęto poszukiwania kobiety na tym obszarze.
Gdy Komenda Powiatowa Policji w Oławie otrzymała informacje, że poszukiwana przez wrocławskich funkcjonariuszy kobieta mogła przebywać w rejonie Biskupic Oławskich, policjanci niezwłocznie pojechali w rejon, gdzie sprawdzany był pojazd i rozpoczęli tam sprawdzenia pobliskiego terenu.
I to tam, w pobliżu pojazdu, znaleziono ciało poszukiwanej kobiety.
Tłumaczenia policji nie do końca przekonały internautów. Zwrócono uwagę na to, że – jak wcześniej podały służby – auto było rozbite, lub co najmniej obite. Mundurowi mogli więc sprawdzić, czy ktoś poszkodowany w szoku nie opuścił auta. Ponadto szybko można było odnaleźć właściciela po tablicach rejestracyjnych i się z nim skontaktować.
Policja nie podała jednak, czy po pierwszym zgłoszeniu takie czynności zostały podjęte oraz – jeśli zostały podjęte – jaki był ich efekt.
Magdalena Majtyka osierociła męża oraz nastoletnią córkę.
AKTUALIZACJA
Przeprowadzono sekcję zwłok zmarłej aktorki, jednak autopsja nie dała odpowiedzi na pytanie o przyczynę śmierci. W związku z tym konieczne będzie wykonanie dalszych badań.
Na podstawie sekcji zwłok biegli nie stwierdzili obrażeń ciała, które tłumaczyłyby zgon, co oznacza, iż muszą być przeprowadzone dalsze badania histologiczne i toksykologiczne po to, aby biegli mogli wskazać jednoznaczną przyczynę zgonu.
– powiedział Damian Pownuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, cytowany przez TVN24.pl.
Jednocześnie wskazano, że na chwilę obecną nic nie wskazuje na to, by do śmierci kobiety przyczyniły się osoby trzecie.


























