Opolska policja informuje o nietypowym zgłoszeniu dotyczącym potrąconej sarny. Sekwencja zdarzeń była naprawdę zaskakująca!
Przeczytaj, co dokładnie się wydarzyło!

Pewna kobieta jadąc rano do pracy, potrąciła sarenkę. Zatrzymała się i stwierdziła, że zwierzątko jest ranne, ale żyje. Bardzo jednak spieszyła się do pracy i nie chciała czekać na przyjazd służb. Zabrała więc sarnę ze sobą!
Sarna została ostrożnie przez nią przeniesiona do auta, przykryta kocem i zajęła miejsce pasażera obok kierowcy.
W międzyczasie zadzwoniła na policję i opowiedziała, co się stało. Gdy mundurowi przybyli na miejsce, zastali sarenkę siedzącą w aucie na fotelu kierowcy!
W trakcie jazdy 45-latka zadzwoniła na Policję i poinformowała o całej sytuacji, prosząc o przyjazd na wskazane przez nią miejsce
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, nie kryli zdziwienia, gdy w samochodzie zobaczyli nietypową „pasażerkę”. Na przednim siedzeniu spokojnie leżała sarna przykryta kocem, która odbyła razem z kierującą podróż do pracy.
>>>Biała sarna pojawiła się w Nadleśnictwie Giżycko. Piękny widok! [FOTO]
Policjanci pouczyli kobietę, że przewożąc zwierzę na przednim siedzeniu, zachowała się nieodpowiedzialnie.
Kobieta przyznała, że działała pod wpływem emocji i w pierwszej chwili nie pomyślała o możliwych konsekwencjach takiej decyzji. Za swoje zachowanie została pouczona i zapewniła, że następnym razem będzie oczekiwać na miejscu zdarzenia na przyjazd służb.
Poszkodowane zwierzątko trafiło pod opiekę weterynarza i stwierdzono, że nie odniosło poważniejszych obrażeń. Całe zdarzenie więc zakończyło się szczęśliwie. Policja jednak zaleca zachowanie szczególnej ostrożności „miejscach oznaczonych znakami ostrzegającymi przed dziką zwierzyną”.
źródło: Policja
























