Kobieta, która przyleciała na Lotnisko Chopina, zgłosiła zaginięcie walizki. Później jednak sprawy przybrały zaskakujący obrót.

Zaginięcie walizki
Izba Administracji Skarbowej w Warszawie poinformowała o zaskakującym zdarzeniu. Pasażerka, która do Polski przyleciała z Frankfurtu, zgłosiła zaginięcie bagażu. Mówiła tylko o walizce, ale pracownicy ustalili, że jest jeszcze torba z danymi podróżnej. Ta jednak twierdziła, że torba nie należy do niej.
Podczas weryfikacji pozostawionych bagaży okazało się, że jedna torba posiada przywieszkę z danymi kobiety. Pasażerka samolotu zaprzeczyła jednak, aby bagaż należał do niej, wskazując, że podróżowała z walizką, a nie z torbą. Do podmiany mogło dojść na wcześniejszym etapie podróży.
– informuje KAS.
ZOBACZ TEŻ: Ogromne zagrożenie ze strony Ukrainy! Polskie służby w gotowości!
Nie uwierzycie, co było w środku
Wypierając się, że bagaż nie należy do niej, pasażerka prawdopodobnie próbowała uniknąć odpowiedzialności. W środku bowiem znajdowały się narkotyki o wartości 5,2 mln zł.
Funkcjonariusze skontrolowali torbę, wykorzystując m.in. sprzęt do wykrywania substancji narkotycznych. Zabezpieczyli 22 paczki z białym proszkiem. Przeprowadzone badanie potwierdziło, że jest to kokaina.
Łącznie zabezpieczono 25 kg narkotyków o wartości 5,2 mln zł.
Teraz kobiecie grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 20 lat oraz grzywna, a sprawę prowadzi Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy w Warszawie.
*cyt. https://www.mazowieckie.kas.gov.pl/

























