Łukasz Litewka zginął w wypadku w Dąbrowie Górniczej. Policja opublikowała zdjęcia z wypadku oraz nowy komunikat w sprawie tego tragicznego wydarzenia.

Łukasz Litewka nie żyje
Wypadek miał miejsce 23 kwietnia 2026 roku około godziny 13 na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Służby nie podawały personaliów zmarłego, jednak informacja o śmierci posła pojawiła się na profilu Lewicy.
Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny.
Odszedł w sposób, z którym nie potrafimy się pogodzić. Zginął w tragicznym wypadku, jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód.
– napisano w oficjalnym komunikacie [więcej na ten temat tutaj]
Wypadek Łukasza Litewki
W dniu wypadku, w późnych godzinach nocnych, policja z Dąbrowy Górniczej opublikowała zdjęcia z miejsca wypadku (poniżej) oraz podała nowe informacje.
Jak przekazano, o wypadku poinformowali świadkowie zdarzenia:
…policjanci z Dąbrowy Górniczej zostali powiadomieni przez przejeżdżające ul. Kazimierzowską osoby o wypadku, do jakiego miało tam dojść.
Po przyjeździe na miejsce mundurowych okazało się, że zginął rowerzysta. Wstępne policyjne ustalenia wskazują, że 57-letni sosnowiczanin kierujący Mitsubishi Colt, najprawdopodobniej zasnął lub zasłabł za kierownicą i zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się z jadącym z przeciwka cyklistą.
Policja potwierdziła też, że na miejscu prowadzono reanimację poszkodowanego posła. Jednak jego życia nie udało się uratować.
Medycy podjęli próbę reanimacji, jak się później okazało, 36-letniego mieszkańca Sosnowca, jednak ich wysiłki okazały się bezskuteczne.
Kierujący Mitsubishi był trzeźwy, jednak został pobrany od niego materiał w celu wykonania dalszych badań na ewentualną obecność innych substancji odurzających.
Po zderzeniu z rowerzystą, auto uderzyło w drzewo, jednak 57-latek nie doznał obrażeń i został zatrzymany przez policję. Wkrótce będzie zeznawał przed prokuratorem.
Oględziny, połączone z zabezpieczaniem śladów i ustalenia na miejscu zdarzenia przez policyjną ekipę dochodzeniowo-śledczą trwały kilka godzin.
Na miejscu zdarzenia, policja nie znalazła kasku. Najprawdopodobniej więc poseł jechał bez kasku.
>>>Partnerka żegna Łukasza Litewkę. „Umarłam razem z tobą”!


źródło: Policja



























