Policja i kuratorium wyjaśniają sprawę śmierci dyrektora jednej ze szkół pod Słupskiem. Mężczyzna zmarł po „incydencie” na szkolnej wycieczce!

Nie żyje Zdzisław Maciaszek
Informację o śmierci dyrektora podał serwis „Hej Słupsk” gdzie czytamy, że zmarły był przez wiele lat związany ze szkołą w Przytocku.
Z Przytockiem i miejscową szkołą był związany nieprzerwanie od 1989 roku. To właśnie wtedy rozpoczął swoją pracę w tej miejscowości, początkowo jako katecheta. (…)
Kluczowym momentem w jego karierze był 1 października 1997 roku, kiedy został powołany na stanowisko dyrektora szkoły w Przytocku. Funkcję tę pełnił przez wiele lat
Natomiast Gmina Kępice podaje, że Zdzisław Maciaszek był też radnym:
Od 2014 roku pełnił funkcję radnego, aktywnie angażując się w rozwój całej gminy. Swoją wiedzą i doświadczeniem wspierał podejmowanie decyzji oraz działania na rzecz naszej małej ojczyzny.
Jednak po śmierci dyrektora i radnego pojawiły się niepokojące informacje o „incydencie” na wycieczce.
Zobacz też: Nauczyciele robili TO w szkole w Tucholi. Wyciekły kompromitujące nagrania!
Zmarł po „incydencie” na szkolnej wycieczce
Dziennik Bałtycki otrzymał maila od anonimowego nadawcy – podobne wiadomości dostała policja i kuratorium. W mailu opisano „zajście” do którego miało dojść 17 kwietnia 2-026 r. na szkolnej wycieczce, będącej obozem językowym dla uczniów najstarszych klas.
Nie decydujemy się na ujawnienie szczegółów „incydentu” w czasie wycieczki, z uwagi na śmierć dyrektora szkoły, jak i dobro innych osób.
– napisano w serwisie*
Sprawa „incydentu” miała zostać omówiona przez wewnętrzną komisję z udziałem dyrektora w dniu 22 kwietnia 2026 r. Jednak Zdzisław Maciaszek nie stawił się już na to spotkanie – najprawdopodobniej popełnił samobójstwo.
Z naszych informacji wynika, że dyrektor pozostawił list pożegnalny. Miał w nim wyjaśnić motywy targnięcia się na życie. Wcześniej usunął także konta w mediach społecznościowych.
– pisze Dziennik Bałtycki.
Dyrektor popełnił samobójstwo?
W sprawie śmierci dyrektora prowadzono czynności prokuratorskie. Jednak śledczy wykluczyli udział osób trzecich. Ciało zostało wydane rodzinie i 25 kwietnia miał się odbyć pogrzeb zmarłego.
Natomiast w sprawie „incydentu” wszyscy wtajemniczeni milczą i nie chcą ujawnić, co zaszło na wycieczce. Postępowanie prowadzi jednak zarówno policja, jak i kuratorium.
…policja prowadzi w tej sprawie czynności, po anonimowej informacji, jaką otrzymaliśmy mailowo, jednak z uwagi na charakter sprawy i dobro postępowania na tę chwilę nie udzielamy więcej informacji.
– przekazał Dziennikowi Bałtyckiemu, młodszy aspirant Amadeusz Galus, oficer prasowy w Komendzie Miejskiej Policji w Słupsku.
*https://hej.slupsk.pl/pl/


























