Eksplozja przed przedszkolem w Sosnowcu. Wybuchł ładunek umocowany do jednego z aut. Kto podłożył ładunek i jaki miał motyw? Przeczytaj koniecznie!

Eksplozja przed przedszkolem
Do zdarzenia doszło 16 września 2026 r. przed przedszkolem przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu. To tam pewna kobieta odwiozła dziecko do placówki i gdy je odprowadzała, doszło do wybuchu jej auta.
Sprawcą był 45-letni mężczyzna, który specjalnie się nie krył ze swoimi zamiarami. Nikt jednak nie spodziewał się, że pakunek który przytwierdza do samochodu, to „bomba”!
Na oczach świadków umieścił ten improwizowany ładunek na drzwiach zewnętrznych Peugeota. W ogóle się z tym nie krył. Bomba własnej konstrukcji następnie eksplodowała.
– powiedział „Faktowi” szef Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Północ, prokurator Zbigniew Pawlik.
Arsenał 45-latka
Jak ustalono, 45-letni mężczyzna w miejscu swojego zamieszkania w Będzinie, posiadał także inne niebezpieczne materiały.
…mundurowi przeszukali mieszkanie oraz pomieszczenia gospodarcze zajmowane przez 45-latka przy ulicy Mikołajczyka. Na czas trwania czynności służb, ze względów bezpieczeństwa ewakuowani również byli mieszkańcy budynku. W wyniku przeszukania śledczy zabezpieczyli materiały i substancje, a także przedmioty przypominające broń.
– informuje policja.
Jak się okazało motywem działania sprawcy, była chęć zemsty na byłej partnerce i zastraszenie jej. Na szczęście jednak – poza stratami materialnymi – w zdarzeniu nie ucierpiał żaden człowiek.
45-latek zaś został tymczasowo aresztowany i usłyszał zarzuty „sprowadzenia zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi poprzez eksplozję ładunku, drugi posiadania materiałów pirotechnicznych”, za co grozi odpowiednio 10 i 8 lat więzienia.
POLECAMY: Tragedia przy ambasadzie! Polski dyplomata wypadł przez okno!


























