W ostatnich dniach Danuta Stenka wystosowała poruszający apel dotyczący choroby jej męża. Teraz przekazano nowe informacje.

Mąż Danuty Stenki
Danuta Stenka ujawniła, że jej mąż Janusz Grzelak jest bardzo ciężko chory – diagnoza to agresywny szpiczak.
Terapia, która może uratować mu życie jest nierefundowana, a suma całkowicie przekracza nasze możliwości. To około dwóch milionów.
Mało tego goni nas czas. Zostało bardzo mało czasu.
– mówiła.
A chodziło o kwotę 2 milionów złotych [więcej na ten temat tutaj] Teraz zaś podano nowe informacje.
Zbiórka Janusz Grzelak- pasek wystrzelił
Na profilu Siepomaga, gdzie założona jest zbiórka na męża Danuty Stenki, napisano o wielkim powodzeniu tej akcji i zebranej kwocie blisko 2 milionów zł.
Wczorajszy apel Pani Danuty Stenki poruszył dziesiątki tysięcy serc – pasek zbiórki Pana Janusza wystrzelił.
siepomaga.pl/janusz-grzelak
Ponad 40 tysięcy wpłat. To 40 tysięcy Was, którzy bez wahania ruszyliście z pomocą.
Czujemy wzruszenie i dumę widząc tę piękną jedność i tysiące dobrych serc, gotowych, by pomagać. ❤️🩹
Podkreślono też, że choroba nie wybiera:
Nie pyta o popularność. Każdego z nas może spotkać moment, kiedy stojąc naprzeciw choroby będziemy potrzebować pomocy innych. (…)
Nigdy nie wiemy, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami czyjegoś domu. Ile strachu, bezsilności i trudu, który trzeba udźwignąć walcząc o ukochaną osobę.
A było to odniesienie do licznych komentarzy, w których pisano, że gdyby pani Danuta Stenka zdecydowała się obniżyć swój standard życia – sprzedać auto, zamienić dom na mniejszy itp. – z pewnością byłoby ją stać na leczenie męża. Sytuację słynnej aktorki porównywano też do przeciętnego „Kowalskiego”, który nie tylko ma mniejszy majątek, ale też w przypadku choroby- mniejsze zasoby i zasięgi do nagłośnienia zbiórki.
ZOBACZ TEŻ: Pilne! Nie żyje wicepremier! Ciało znaleziono w hotelu!
Wyświetl ten post na Instagramie



























