W odpowiedzi na ostatnie działania rządu Donalda Tuska, Rosja dała zdecydowaną odpowiedź i zapowiedziała działania zbrojne.
Oto szczegóły!

Co to jest koalicja chętnych?
Polska w osobie Donalda Tuska dołączyła do tzw. koalicji chętnych, czyli 35 państw, które zdecydowały się wspierać Ukrainę w walce z Rosją.
Polska rola w tym procesie będzie fundamentalna. Szef rządu poinformował, że znajdziemy się wśród 4 krajów, które mają decydować o tym, jakie działania będą podejmowane po zakończeniu wojny. Jak wyjaśnił, będziemy wiodącym państwem, jeśli chodzi o kwestie logistyczno-organizacyjne.
– czytamy na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
6 stycznia 2026 r. państwa należące do koalicji podpisały tzw. Deklarację Paryską. Zawiera ona znaczące zapisy dotyczące sił zbrojnych.
Czy Polska wyśle żołnierzy na Ukrainę?
Jak podaje KPRM:
Prezes Rady Ministrów po raz kolejny wykluczył obecność polskich żołnierzy w Ukrainie.
Jednocześnie w samej Deklaracji Paryskiej znalazł się zapis o stworzeniu sił zbrojnych:
Wspomniane gwarancje będą obejmowały następujące elementy:
[pkt 3 – przyp. red.]
Wielonarodowe Siły na rzecz Ukrainy, utworzone z komponentów sił państw w ramach Koalicji, aby wspierać odbudowę sił zbrojnych Ukrainy i zwiększać jej zdolności odstraszające. Prowadzone jest skoordynowane planowanie wojskowe, aby przygotować stosowne środki służące zapewnieniu bezpieczeństwa w powietrzu, na morzu i na lądzie, oraz aby odbudować siły zbrojne Ukrainy przy wsparciu sił Koalicji w Ukrainie i w regionie.
Co de facto nie wyklucza udziału żołnierzy z Polski.
Rosja grozi Polsce
Cytowana przez Polsat News rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa stwierdziła, że takie deklaracje podsycają wojnę.
Nowe militarystyczne deklaracje tzw. koalicji chętnych i „reżimu” w Kijowie sprawiają, że stają się one prawdziwą „osią wojny”
Dodała, że zachodni żołnierze w Ukrainie będą „uzasadnionym celami bojowymi” Rosjan.
Będziemy strzelać*
– zapowiedziała.
Tym samym optymizm Donalda Tuska wydaje się być nieco przedwczesny.
ZOBACZ TEŻ: Dramatyczne sceny u Kurskich. Na miejscu była policja!
*cyt. Polsat News


























