12-latka z Krakowa zaginęła w czwartek 21 maja 2026 r. W dwa dni później policja podała informację o odnalezieniu ciała dziewczynki. Teraz głos zabrała mama zmarłej.

12-latka z Krakowa
Elżbieta zaginęła po spotkaniu ze znajomymi, które miało mieć miejsce w czwartek. W toku prowadzonych poszukiwań ustalono, że po raz ostatni dziewczynkę uchwyciły kamery, gdy wysiadała pod ZOO w Krakowie.
Pierwotnie tam prowadzono działania, później jednak rozszerzono je na teren Lasu Wolskiego, gdzie nastolatki szukało dwustu funkcjonariuszy.
Komunikat policji
23 maja 2026 r. krakowska policja przekazała, że 12-latka z Krakowa została odnaleziona martwa:
Informujemy, że zakończyły się poszukiwania zaginionej 12-latki. Niestety poszukiwania nie mają szczęśliwego zakończenia.
Natomiast podinsp. Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, cytowana przez TVN24.pl powiedziała, że:
Około godziny 11.20 strażnik miejski znalazł ciało młodej kobiety w terenie trudno dostępnym w Lesie Wolskim. Potwierdziliśmy, że zarówno rysopis, jak i ubiór odpowiadają rysopisowi i ubiorowi 12-latki, której cały czas poszukiwaliśmy.
Na ten moment nie podano informacji co do przyczyn śmierci dziewczynki. Wiadomo jednak, że będzie wykonana sekcja zwłok.
Mama dziewczynki zabrała głos
Gdy 12-latka z Krakowa była jeszcze poszukiwana, mama Elżbiety prosiła:
Pomódlcie się i miejcie oczy otwarte.
Później zaś dopisała:
Wieczny pokój….
Natomiast dziś w nocy zamieściła wpis. Czytamy w nim, że choć pani Marta, choć odczuwa ogromny smutek, to ma też poczucie, że zostało zrobione „wszystko”, by odnaleźć jej córkę:
Wśród różnych żali, które nas teraz nawiedzają, nie ma przynajmniej tego: że można było zrobić więcej w tej dziedzinie.
Mama dziewczynki podziękowała służbom:
Chciałam wyrazić wielką wdzięczność policji, straży miejskiej, straży pożarnej, osp i wszystkim służbom – za ogromne zaangażowanie w poszukiwanie Eli.
Oraz innym osobom, które włączyły się w poszukiwania 12-latki.
Dziękujemy wielkiej spontanicznej społeczności, która organizując się na whatsappie zajęła się plakatami i poszukiwaniami, tworząc mapowe narzędzia i dbając o wzajemne informowanie. Tak szybko, tyle osób…
Niech to wielkie dobro które daliście, wróci do Was kiedyś powiększone.
Dziękujemy tym, którzy dzielili się informacją i wspierali. Za modlitwę i ciepłe słowo. Jest Was tak dużo, że nie mogę odpowiedzieć indywidualnie.
Natomiast pod tym wpisem pojawiły się wyrazy wsparcia i życzenia siły dla pani Marty i jej bliskich.




























