BIZNES&POLITYKA

To Ferrari możesz wylicytować na aukcji WOŚP. Ale jest jeden haczyk!

Na tegorocznych aukcjach WOŚP pojawiają się różne przedmioty i oferty.

Mamy tu dzień z życia Roberta Biedronia w Brukseli (zobacz tutaj), obóz u Anny Lewandowskiej czy kolację z Andrzejem Piasecznym (zobacz tutaj).

Jednasz szczególną uwagę zwraca piękne czerwone Ferrari F430 F1 z przebiegiem poniżej 25 tysięcy kilometrów. Jak czytamy w opisie:

 

z wyścigowym pakietem Challenge w stanie kolekcjonerskim. Bezwypadkowy, używany tylko w sezonie letnim. Sprawdzony przez niezależny serwis Ferrari

 

Na aukcję Ferrari F430 F1 wystawił Radek Kotarski.

 

Kim jest Radek Kotarski?

To założyciel agencji LifeTube, wydawnictwa Altenberg, twórca kanału „Polimaty”, prowadzący program „Podróże z historią”, autor książek o tematyce motywacyjnej – „Nic bardziej mylnego”, „Włam się do mózgu”, „Inaczej. Jak pracować mniej, ale lepiej i przyjemniej”.

 

Obecnie [dostęp 23.01.2021] wylicytowana kwota za auto to 301 100 zł. jest zatem niższa niż wartość rynkowa samochodu. Tym samym dzięki hojności darczyńcy można kupić Ferrari F430 F1 w dobrej cenie.

 

fot. screen allegro

 

A na czym polega haczyk?

Cóż, tak naprawdę do sprzedania jest książka, a samochód jest tylko dodatkiem, bo nazwa aukcji to „Radek Kotarski – Książka 'Inaczej' + Ferrari”. W swojej książce „Inaczej. Jak pracować mniej, ale lepiej i przyjemniej” Radek Kotarski podpowiada, jak pracować mniej, ale przyjemniej i jeszcze dobrze przy tym zarabiać.

 

Przekazując tak cenny przedmiot na aukcję WOŚP, Radek Kotarski robi przede wszystkim świetną reklamę swojemu poradnikowi. Zaczynamy bowiem zastanawiać się nad ideami, jakie prezentuje w książce i jakie doprowadziły go do takiego miejsca.

Jak więc myślicie, przekazanie Ferrari na aukcję to odruch serca czy sprytna akcja marketingowa? 🙂