Pociąg Kijów–Warszawa został zaatakowany na terenie Ukrainy, ale tuż przy granicy z Polską. Ten szczegół szokuje!

Zaatakowany pociąg Kijów–Warszawa
Pociąg z Kijowa do Warszawy został trafiony bezzałogowcem, gdy znajdował się w odległości 2 km od polskiej granicy. Stało się to 13 września 2026 r. a więc dnia, gdy Rosja przeprowadziła zmasowane ataki na Ukrainę. Trafiony został wówczas zakład należący do polskiej firmy Cersanit, a polska granica została ewakuowana.
Rosyjski dron trafił w lokomotywę pociągu, którym podróżowało ponad dwustu pasażerów. Atak znacznie wstrzymał podróż, a gdy skład dojechał do Polski podano szczegółowe dane.
Szokujące informacje o pasażerach
Jak przekazano, rosyjski atak, spowodował ponad 6-godzinne opóźnienie.
W związku z doniesieniami dotyczącymi pociągu relacji Kijów – Warszawa Zachodnia informujemy, że zdarzenie miało miejsce na terytorium Ukrainy, przed przejęciem składu przez PKP Intercity (…)
Pociąg został przyjęty od kolei ukraińskich z opóźnieniem ok. 370 minut i znajduje się na przejściu granicznym w Dorohusku. Po zakończeniu odprawy będzie kontynuował podróż w kierunku Warszawy
Jednocześnie, gdy w mediach informowano o ataku na pociąg Kijów–Warszawa, pojawiły się obawy o bezpieczeństwo obywateli Polski.
Tymczasem PKP poinformowało, że składem nie podróżowali Polacy.
Pociągiem podróżuje 206 osób. Wśród pasażerów nie ma obywateli Polski.
Finalnie opóźniony skład dotarł do Warszawy w niedzielę 14 września 2026 r. około godziny 16. I jak wynika z komunikatu PKP, to nie Polacy byli celem ataku.
Wyświetl ten post na Instagramie


























