GWIAZDY

Joanna Kurowska o Marzenie Kipiel-Sztuka: „jest postacią tragiczną”

Joanna Kurowska (59 l.) to aktorka znana z wielu filmów i seriali. Grała też w produkcji „Świat według Kiepskich”.

W latach 2007–2014 występowała Grażynka Kokosińska (przyjaciółka Haliny Kiepskiej), zagrała też wiele epizodów w tym serialu. Po śmierci serialowej Halinki (Marzena Kipiel-Sztuka), Kurowska pożegnała koleżankę i opowiedziała o jej życiu.

 

https://www.facebook.com/joanna.kurowska.3532

 

Joanna Kurowska żegna Marzenę Kipiel-Sztuka

Na facebooku Joanny Kurowskiej czytamy:

 

Wszędzie już będę Ją widziała……..i będzie tak
jakby nie odeszła.
Na ulicy ĆWIARTKI 3/4
nie będzie już gwaru jak kiedyś.

W wesołej garderobie wyrywałyśmy sobie pióra marabuta,
bo Ona chciała różowe i ja też takie chciałam.
I Ona mi często te pióra oddawała bo serce miała jak dzwon,
który o dziwo bić przestał.
I wszyscy trwamy w zdziwieniu DLACZEGO?
Nie można zamknąć czyjegoś życia w paru nutach na fejzbuku,
nie można zagrać tej frazy bez fałszu…….
Marzenko,
będzie mi Ciebie brakować.
Tyle.

 

Kurowska o Marzenie Kipiel-Sztuka: „jest postacią tragiczną”

Natomiast w rozmowie z Super Expressem, Kurowska przyznała, że Kipiel-Sztuka była osobą samotną. Jak wiadomo, pochowała trzech partnerów, także jej młodzieńcza miłość już nie żyje, a aktorka nie miała dzieci. Tymczasem zamiast zamieszkać w dużym mieście, gdzie miałaby kontakt z kolegami po fachu, mieszkała poza miastem i nie miała też auta.

 

Mam wrażenie, że Marzenka czuła się samotnie poza planem [„Świata według Kiepskich” – przyp. red.]. To było całe jej życie. Dzwoniła do mnie bardzo często (…)

 

…ona mieszkała pod Legnicą. Bo to nie była Legnica, tylko pod Legnicą. Gdyby mieszkała chociaż we Wrocławiu, miałaby łatwiej o kontakty z kolegami z planów. Nie miała samochodu. A ona bardzo kochała ludzi, była towarzyska… Myśmy zawsze z Zosią Czerwińską mówiły jej, żeby się przeniosła do Wrocławia, bo to zupełnie inne środowisko i człowiek nie jest narażony na samotność.

 

Kurowska, która jest o rok starsza od zmarłej koleżanki stwierdziła:

 

58 lat to nie jest czas na umieranie! Właśnie teraz powinna czerpać z życia i tego, co już dokonała. Marzenka jest postacią tragiczną*

 

Wygląda więc na to, że pod komediową powłoką skrywały się poważne problemy aktorki i jej samotność….

 

 

*cyt. se.pl